Kitesurfing, wakeboarding, żeglarstwo i oczywiście motorówki — z tego połączenia wzięło się Anchor Point. Na co dzień sami spędzamy na wodzie każdą wolną chwilę i widzimy sporo niebezpiecznych sytuacji, które biorą się zwykle z niewiedzy, nie ze złej woli.
Dlatego szkolimy tak, jak sami chcielibyśmy być szkoleni: indywidualnie, bez pośpiechu i z naciskiem na to, żeby po kursie naprawdę umieć pływać — a nie tylko mieć papier. Misja brzmi poważnie: podnosimy standard bezpieczeństwa na lokalnej wodzie. W praktyce znaczy to tyle, że nie wypuszczamy nikogo, kto nie czuje łodzi.

Zostaw numer — oddzwaniamy w ciągu godziny (9–20). Ustalimy termin praktyki i najbliższy egzamin.